Sons and fathers.

I w końcu umarł ostatni pogrobowiec Słońca. Jego upadek zaznaczył się w strunach czasu, kronice wiosny i pewnym bardzo nieistotnym życiu. Dla Vivian był wszystkim. Nie mogli być razem. Bardzo tego chciała. Nie obsesyjnie jak ważka światła. Wiedziała co dla niej dobre. Był jej jak ostatnia komórka imperium woli. Jak pacierz gdy brakuje słów, tej wymowy trwania w świecie myśli. Słuchała szwedzkiego rocka, płakała, jej łzy wypływały z oczu z twarzy i ducha, ona słucha, ona wie wszystko ona przetrwa na morzu prawdy, uchyla się tylko od ciosów wiatru. Jej piętnem jest miłość legendy pochwyconej w lustro fotograficznej kliszy, kliszy pokoleń, niezawisłej brzemieniem lodowców. Smutek Vivian jest jak lekcja chwały w imperium zasad.


Vivian Mayer

Czy Vivian jest szczęśliwa? Bywa że czuje szczęście, lecz jednak brak jej tego łatwego szczęścia płynącego z drugiej osoby. Jesteś najgorszym pisarzem świata, mówi mi. Ja na to: Moja droga czy wiesz jak brzmi uniwersalne pytanie zadawane tym co nie wiedzą jaka jest w nim zagadka? A właśnie tak. Vivian musi to odchorować. Właśnie trafiła do piekła myśli, piekła rozważań i antycypacji dobra. Jej mantra to: Hej natura diabła i stado marzeń wiodą ku zabobonom jutra. Jej tragedią jest brak porozumienia pomimo zdobyczy czasu. Jej nadzieją jest nic, zupełnie nic nie naprawi jej złamanego serca.


Gadające Głowy – dawny komiks Polityki

001

Belka był wdzięcznym obiektem żartów.

O-7powiem Wam moją przygodę z polityką, oraz z Polityką (pismem). Otóż nigdy nie interesowałem się zanadto tą dziedziną, wydawało mi się to zbyt trudne i wymagające, w końcu żeby się znać trzeba mieć wiele danych i trzeba być ciągle na bieżąco.

002

Fajnie się dorysowywało oczy postaciom

Naturalnie polityka i tak wdziera się drzwiami i oknami nawet jeśli się tego nie chce, więc miałem prywatne poglądy, ale formułowałem je na podstawie obserwacji zachowania polityków i ich wyglądu, do dzisiaj to robię, no i nie ufałem nigdy do końca tym co rządzili za komuny.

W owych czasach pracowałem w Locomotivie, agencji reklamowej no i z mojej poprzedniej pracy, Neo, przyszło zapytanie, czy nie zechciałbym współtworzyć komiksu dla Polityki jako rysownik, oczywiście bez wahania się zgodziłem, zgodziłbym się i teraz bo tworzenie o polityce jest mega zabawne. Pierwszym krokiem było stworzenie pilota, w tym momencie nie pamiętam czy sam wymyśliłem do niego teksty, czy ktoś mi pomagał, ale wyszło dosyć zabawnie: komiksOczywiście pilot poruszał aktualne wówczas sprawy i afery. Idea dosrywania politykom bardzo mi się spodobała, sama możliwość dorysowania Rokicie różków czy korony Kwaśniewskiemu była ekscytująca 🙂 Pomysł chwycił i Polityka zaczęła zamawiać u mnie komiksy do gazety, ale również wersję animowaną na stronę internetową. Tak jak piszczałem z zachwytu nad możliwością publikacji moich pomysłów w potężnej gazecie, tak dosłownie konałem nad możliwościami wyrażania się poprzez animację. Przegląd moich komiksów z tamtych czasów:

Rzecz jasna tematykę oraz teksty dawała Polityka, ja zajmowałem się grafiką, przy animacjach troszeczkę dodawałem od siebie, miałem wolną rękę. Jak chcecie obejrzyjcie animacje, kiedyś mój znajomy powiedział mi że jego trzyletnia córeczka z chęcią je ogląda, co było najwspanialszym komplementem: Belka na biegunach  *  Geniusz Anity B.Ambitny Józek  *  Vivat Europa!!!  *  Krakowski Bigos * Kurde Belka * Pora na profesora * Klątwa Imama * Lwi wynik * Minister doktor * Jak Belka Bogu?  * Tajemnicza teczka * Takie buty! * Zdrowie służby zdrowia!