Wolna sobota sierpa młota wrota nędzy pieniędzy zapomniany srebrnik wierny bezczelny złota hołota błota łopata swata fat wymiata Golgota kota

macanko.com jesteśmy lepsi celem zysk zamieniony w złoto zakopiemy w lesie Polesie Mazury Kabaty kto robi dla idei? Donejty Siostry Bracia! Będę szczery ej Ty co masz w buzi? Dzidzia się brudzi? Oddaj na kościół nawróć się bogini królowa niech reprezentuje religie świata dla Ciebie Siostry Brata sałata niech się wysieje niech naleje moczu kwarta uzdatnionego gotowego do picia przeżycia doskonałego do mycia no wiesz do odbycia stosunku odbytem słowa tej paplaniny płynącej potokiem prosto z nieba a konkretnie z niebiańskiego pola kartofli


Świt ludu jutrzenka swobody swojska kolebka dożynki zabijanie świni odwieczna walka z ułomną symboliką kociej mięty pogodny apostrof apoteozy paradygmatu/szpanujesz/a tak stygmaty wiara w ubóstwo kibic koszykówki skazany na małe catharsis puchar przechodni pogodny uśmiech losu

karamba wierna pogarda hardy wnyk Asnyka Kordian Wyka Poniedzielski patyna rozmaryn rozkmina malin Balladyna Koszalin zielony rydwan roślinna zadyma pomoże portowy orzech trudny do zgryzienia nie zmienia się od wojny potencjał słowny Tanatos Odyn gmin ta ugryziona wiecznie tchórzofretka no wiesz wnętrze zwątpienia stop powiedz najpierw chcę bogini tak właśnie myślę ja myślę ścieżkami śmiechu Lechów lechitów hobbitów no wiesz tego całego Sopotu tej kpiny z Malborka przejeżdżałem akurat wycieczkowy dom w kształcie zamku widziałem nie można mówić nie wspominając o Otwocku jako dziecko przeżyłem tu zawód miłosny bardzo materialistyczny ze świata technologii pomiaru optycznego precyzją stop wspomnieniom niech żyje powszechna troska przekazywanie dóbr nędza won pięciolatka pancerny szajs jechania po debilach nie ma sensu odczepcie się od nich mają piękne życie czemu zatruwać je? Nie gódź się na to. Niech nikt się nie godzi Łodzi lektyka wodna zanika my są młodzi jedynka dwójka wujka wójta plujta co szkodzi och zanika kultura pióra dawniej poetycki fachura dosiadał trocheja heja jechał potem onomatopei dyrektor epopei instruktor kultury mury wióry Stachury pogorzelca serca


Licencja Poetica

salve siostro sum librum omni fabula rasa bracie co wy macie co posiadacie chwalcie boga bogaci miejcie połacie pewności jutra kopiejki dolary jestem stary zanurzony po uszy w mroku otchłani rani miecz wymowy kosmata szmata głowy cukrowy wężogłowy smok szlak węglowy miedzi siedzi melodia zgrozy wstydu boży chów zły wpływ świata armata krata zysku wiedzy hipokryzją


Pieśń prawdy stuprocentowej grandy w świecie zasad komedii miary zwątpienia pokolenia zombi cyfrowej hekatomby.

Pieśń pierwsza dziecka Santii Denebris dzień pierwszy miesiąca mięty luksusu nędzy wiary w zburzenie zasad bez krat nowoczesnej przynęty

Spróbuj znaleźć przestrzeń dla siebie bez telewizora bez gier netfliksa tego zgiełku nowej bajki czy wytrzymasz misz masz kopuły muły?

Nie od razu dylatacji obrazu przesyt zarzut obrazów miałkich atakujących myśl diament zmień zamęt oczu źrenic odczuć pożar świat podrożał.

Była sobie gęś co szydziła z myszy. Mysz odwaga biega po ulicy syczy w mowie powiek natury głodu moc powodów owczy jajowód.

Powiesz księga dziwna przekleństwa bój się nagłego końca idei która zmieni Twoje życie w drogę do Słońca żaden obrońca czy napastnik

piłki nie umie piłka zabawa jako sposób na życie niewdzięcznie nerwowa Twój ból brzucha zaufaj nie bierze się z ucha uchem słuchaj a brzuchem niech denerwuje mucha.


Genesis

001 Kosmos nie powstał w chwili byli wpierw ci co wychwycili gwiezdny kurz potrzebę chwili anioły nieba niebieskie karły pogardy giganci chwały ród wymarły

002 Najkrótsze zwiastowanie Maryi w Kołomyi czasu słów zasób lasu gwiazdy asów stała się Santią Denebris.

003 Jest świętą prawdę przeżyć grandą doskonałą słuchać mej gawędy świętej co roku na szczycie Mount Blant Santia się zjawia gra zbawia

004 stosu kosmosu jesienią przysnął zagadkowy zając z uchem wyrwanym kalece mroku bezpiece uroku wyskoku rodowód ciszy.

005 kto uciszy ten żywy dowód głód but w kieszeniach nut przechowam myśli owal ciała znamię ramię proteza słodka kotka młotka

007 Oto historia Santii Denebris jej pieśni posłuchaj ucho mowa głucha myślowa klucha smród bucha ściany głowa Jamajki bajka czasu wymowa.



Inspirowane Herbertem

herbert

Herbert

N-9ie często czytam poezję, poezja nie stwarza bańki mydlanej w której lubię się unosić, nie, ale poezja inspiruje mnie, lubię ją wykorzystywać, przetwarzać w celu stworzenia czegoś nowego. Zawsze ceniłem Herberta, za nieprzeciętną mądrość i wrażliwość, no i za coś takiego, co każe za nim podążać jak za mistrzem…. Takie montaże kiedyś zrobiłem ku jego czci, uwaga, wyskakują reklamy, trzeba w porę zamykać.