Przypadek Vivian Mayer odc 16 Pani Marzenka

– dobrze, młoda się uczy, ale przejdźmy do kwestii operacyjnych. jak z tym vlogiem, są już kamery? słyszałem że kosztują po 150 pln sztuka?
To Skała rozmawia z Mącą na korytażu szpitala psychiatrycznego
– są bezczelnie tanie, nawet jak ktoś nas nakryje to kupimy sobie nowe, kamera wyobraź sobie łączy się z youtubem sama za pomocą guzika.
– Najświętszy sakremencie – mówi Skała
– Mam już nazwę, będzie się nazywał Mąca Narodowy Komited Ogniskowy, w skrócie Mąca NKO, zarezerwowałem już domenę, więc nie ma odwrotu, nie będziemy się nazywali Skała TV.
– No dobrze już dobrze, nazwa jest nieważna, ważny jest sprzęt i żebyśmy szybko zaczynali, rozumiem że czołówkę już też zrobiłeś, mogłem się tego spodziewać zdrajco – powiedział z uznaniem Skała.
– aaaa, te kamery wyobraź sobie że mają oświetlenie i wejście na mikrofon, można w nich edytować, dodawać efekt sepii i obcinać spady, technologia już jest gotowa na nasze zbawianie.
– dobra nasza! – Skała
Przyjaciele przechodzą koło gotującego się na korytarzu czajnika.
– weźmy ten czajnik, odkąd stał się elektryczny, rozpalanie kuchni traci sens, kuchnia zanika, staje się palarnią, a z kolei palarnia staje się naszym studiem nagraniowym technologie znacznie ułatwiają zbawienie. Pomyśl tylko, to mówi ormormua aszfara czansami czurware inija
– prawda bracie, argone vasia rimari tioujona raczionaja. Dwaj przyjaciele rozmawiali czasem nieodgadnioną mową.
– zaczniemy od wywiadów, trzeba przepytać wszystkich jaki jest ich ulubiony kolor, cyfra, figura geometryczna i tak dalej. Potem bierzemy na warsztat uprzedzenia, czy lubią Żydów, Muzułmanów, Czechów, Rosian i tak dalej.
– myślę o quizach z filozofii, Pani Marzenka nam pomoże, prawda Pani Marzenko? – Powiedział do przechodzącej ładnej kobieciny w szlafroku. Była to Pani Marzenka. Nikt nie znał jej historii, ale wszyscy wiedzieli że jest diabelnie wprost mądra. Dużo milczała, ale gdy zadało jej się odpowiednie pytanie, potrafiła rozkwitnąć.
– Pani Marzenko, które piękno jest ważniejsze, to w oku odbiorcy czy to w dłoniach twórcy? Pyta Mąca Pani Marzenki.
– Panie Mącicielu Piękno jest pochodną Prawdy a ta zawsze należy do Zbawiciela. Zostało to opisane w mądrej księdze. Zauważył Pan że księgi są mądre? A przecież nie myślą. Żurawie myślą. Ktoś mądry powiedział: Błogosławione poranki, błogosławione wieczory, tylko choroba nas zbliża do kosmosu a kosmos wiadomo. Idę na papierosa, słyszałam o waszej telewizji, mogę prowadzić kącik o manufakturach zegarmistrzowskich na terenach przedwojennej Szwajcarii, to mój konik.
Mija miesiąc, Vivian już całkowicie zaaklimatyzowała się w nowym miejscu, jest szczęśliwie zakochana w Pani Ewie, ma nowych przyjaciół i nową tożsamość, zaakceptowała swoją inność, kocha siebie, świat i ludzi. Mąca ze Skałą rozkręcają powoli vloga. Nazwa ulega stałej zmianie, corporate design jest w rozsypce, trwają przepychanki nad wyborem logo, atmosfera w stylu Sturm und Drang. Pani Marzence stale zmienia się zapatrywanie na nowe medium. Na początku nagrywa programy o swoich zainteresowaniach, a są rozliczne, jednak w pewnym momencie odkrywa w sobie żyłkę aktorską i odgrywa słowa. Jako pierwsze, odegrała słowo “Kwasy” na różne sposoby powtarzała to słowo, raz z dumą, raz z odrazą, raz z obrzydzeniem, afirmatywnie, z nadzieją. Pani Marzenka emocje zawsze czerpie z siebie. Nowy Vlog pacjentów szpitala psychiatrycznego był bardzo niszowy. A jednak grupa zbawiających świat pod sztandarem Vivian nie traciła animuszu, przeciwnie, idea stale się rozszerzała i szerzono ją wytrwale. Vivian każdego dnia poznawała coś nowego, świetnie się bawiła podróżami w czasie, występami w telewizji i długimi rozmowami z przyjaciółmi. Zaczęła uczyć się hiszpańskiego. Nigdy nie podejrzewała że szpital psychiatryczny może być tak czarującym miejscem. Owszem zdarzało się że ktoś kogoś oblał wrzątkiem, albo wysmarował kałem, ale było to szeroko komentowane i tworzyła się wokół danego zdarzenia atmosfera wesołego zniesmaczenia, Vivian uczy się życia od nowa, w prawdziwej, nie wirtualnej społeczności, to jak powrót do malowania w jaskiniach, gdy poznało się w stopniu wybitnym tajniki malarstwa sztalugowego.

Dodaj komentarz